Ileż to razy, kiedy oglądamy telewizję przewijają się nam przed oczami reklamy.
Coraz częściej na arenę telewizji wchodzą ludzkie problemy. Wszystko by było w porządku gdyby nie fakt, że czasami w sposób za ostry grają one na uczuciach widza. Może i pozyskują pieniądze na szczytne cele, pomagają chorym dzieciom, ale czy nie można tego zrobić w inny sposób, niż pokazywanie cierpienia w szczególności dzieci? Telewizję oglądają różni ludzie, ale wiadomo, że wielu z nas ma dobre serce, kiedy widzimy chorobę, ból, zmaganie się z nim, od razu czujemy ukłucie w sercu i wysyłamy sms-a lub wpłacamy pieniądze na konto. Reklama manipuluje naszymi uczuciami. Wielokrotnie widok dziewczynki na wózku inwalidzkim, czy chłopca, który nie mówi i nie chodzi, rozpaczliwe wołania o pomoc wywołują łzy na naszych policzkach. Nie jesteśmy świadomi, że to swoisty rodzaj wymuszenia przez telewizje. Przecież jest mnóstwo dobrych ludzi, którzy regularnie ofiarują swoją pomoc potrzebującym i nie muszą tego robić przez pośredników.
Kontakt | Copyright @ 2010 Marketingowy świat